Wyszukiwarka
pod menu



Przyłącz się, aby otrzymywać informacje
Twój email:
Imię
Miasto
Świat według nas

ŚWIAT WEDŁUG NAS :

2012 Przesłanie Nadziei from FestiwalFilmówKontrowersyjnych on Vimeo.

Zosia i Krzyś Stępień

Zosia i Krzyś

Zosia tel.: +48606 688 767,

Krzyś tel.:+48662 037 038

Zosia Stępień żyła zawsze aktywnie, od 1990 roku uczestniczyła w różnych networkach, od Amwaya po Flavon. W tym też czasie zainteresowała się ezoteryką, skończyła kurs radiestezji i 2 stopnie Reiki. To ostatnie z chęci pomocy stale i ciężko chorującemu mężowi Krzysztofowi. Aż w 2008 roku świat jej się zawalił. 6 czerwca 2008 r. zdiagnozowano u niej płaskonabłonkowego nowotwora złośliwego migdałka, który niezwykle szybko dał przerzuty na jamę ustną i węzły chłonne. Dawano jej 10-20% na przeżycie. Od początku postanowiła, że potyczka z rakiem rozstrzygnie na swoją korzyść. I tak się stało! Dzięki wydatnej pomocy męża, który jest bioenergoterapeutą oraz grupy przyjaciół - terapeutów, no i oczywiście - fachowców z Centrum Onkologii we Wrocławiu pokonała raka w 60 dni! Lekarze do tej pory postrzegają to w kategoriach cudu, lecz ona wie, że 10% to medycyna, 90% to sposoby niekonwencjonalne.
Zosia posiada certyfikaty ukończenia kursów radiestezji, I i II stopnia Reiki oraz uzdrawiania duszy, ciała i umysłu metodą archetypów. Jest to metoda unikalna autorstwa Waldemara Bornego.

Krzyś Stępień

Mam 63 lata z czego 40 parę przeżyte z żoną moją Zofią. Od dzieciństwa byłem chorowity, natomiast w dorosłym życiu przeżyłem m.in. stwardnienie rozsiane, usunięcie lewej nerki, cukrzycę, a także trzy śmierci kliniczne, w tym jedna po zawale serca. Z tych powodów w wieku 41 lat zostałem rencistą. Moja żona jako pierwsza doszła do wniosku ,że moje cudowne ocalenia mają jakąś przyczynę i pewnie będę musiał za to zapłacić". Potem i inne biegłe w temacie osoby zaczęły utwierdzać mnie i siebie w tym przekonaniu. Na początku nie dawałem temu wiary, mimo iż zaczęły się dziać ze mną różne dziwne rzeczy. Pewnego dnia poznałem Szamana Jerzego Milewskiego i się zaczęło. Jak za dotknięciem różdżki zaczęły pojawiać się wokół mnie osoby, które doprowadziły mnie tu gdzie znajduję się obecnie. Władek Kisiel w hipnozie odkrył, że Siła Wyższa za moim pośrednictwem przesyła silne energie, potem poznałem Waldka Bornego i dra. Georgia Ashkara u których kształciłem się w tej dziedzinie.

Ukończyłem kurs terapii metoda archetypów autorstwa Waldemara Bornego (w jego skład wchodziły: egzorcyzmy, uwalnianie od wszelkiego rodzaju bytów, energii klątw, przekleństw, oczyszczania ciała duszy i umysły etc.) oraz zdobyłem certyfikat uprawniający do stosowania terapii antynowotworowej metodą absorbcji neutralnej infekcji wg. dra. George Ashkara.

Wg. dra G. Ashkara metodą tą można wyleczyć wszystkie rodzaje nowotworów jak też: reumatoidalne zapalenie stawów, reumatyzm, rozedma płuc, zapalenie oskrzeli, astma oskrzelowa, toczeń układowy, zapalenie okrężnicy i wszystkie choroby związane z artretyzmem a także HIV/AIDS.

Mój największy życiowy sukces, to pokonanie w 60 dni płaskonabłonkowego nowotworu złośliwego gardła u mojej żony w ubiegłym roku. Oczywiście z wydatną pomocą przyjaciół no i lekarzy i personelu Centrum Onkologii we Wrocławiu.

Tak oto z niedowiarka przeobraziłem się w człowieka, który pod kierunkiem Siły Wyższej może pomagać innym.

Krzysztof Stępień

Ilość komentarzy: 7 | Dodaj komentarz

Komentarze:

Krzysiu ~Ania z Niemiec, 2010-08-19 00:47:42
Wlasciwie to trudno mi opisac moj kontakt z Krzysztofem, ktorego mialam okazje poznac jak to sie mowi przez przypadek - chociaz dzisiaj juz wiem ze przypadkow nie ma! Cieply, otwarty i zawsze gotowy do pomocy innym. Poprzez jego dary jasnowidzenia, uzdrawiania i otwartego serca zmienilam sporo w swoim wlasnym zyciu - ktore nabralo barw, energii i radosci!! A wiec zyskalo to wszystko co jest niezbedne do normalnego funkcjonowania !! Dziekuje, pozdrawiam i POLECAM !!!!!
Zosia ~Ania z Niemiec, 2010-08-19 00:56:35
Mowiac o Krzysiu nie mozna oczywiscie zapomniec o Zosience - kochana i otwarta na wszelkie problemy ludzkie .Majac takze ogromny bagaz doswiadczen znakomicie rozumie wszelkie bolaczki i problemy. Sluzy cala soba, za co takze jej dziekuje !!! Cudownie ze jestescie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Eliza o wizycie w Katedrze Marii Magdaleny we Wrocławiu ~Eliza i 10-miesięczny Michałek , 2010-09-22 19:42:07
Pozwolę sobie opisać, co działo się w Kościółku, a było to niesamowite przeżycie. Jak na zamówienie czekała na nas grająca prosto do serca orkiestra, która właśnie miała tam próbę. Ja jestem muzykiem, więc obydwoje z Krzysiem przeżywaliśmy cały proces bardzo intensywnie. Muzyka działała jak oczyszczające brzmienie mis i gongów. Wspaniałe. Na początku z moich oczu lały się łzy, ale nie smutne. to tak jakby moja Dusza płakała z radości, że odkrywam to, co zakryte było tak długo... Michałek leżał jak zaczarowany. On uwielbia muzykę. Po kilku minutach, gdy Krzysio nam zniknął, zobaczyłam stojącego tuż za nim wielkiego Anioła, a raczej Archanioła, który tak jakby skrzydłami popychał do góry intencje, z którymi przyszliśmy. Potem, sam uniósł się do góry. Krzysio mówi, że czuł wyraźny dotyk Anioła, więc zgrały się nasze odczucia. Po następnych kilku minutach poczułam jakby wciąganie do góry przez długi tunel z ogromną prędkością, aż dotarłam do miejsca, gdzie stał ten sam Archanioł, znów za plecami Krzysia. To było takie miejsce wypełnione bardzo jasnym białym światłem, gdzie z ziemi pulsowała jakaś energia tworząca jakby bańki, w kształcie kopuł. Taka sama bańka obejmowała Michałka, tylko od dołu, więc wiedziałam, że jest On obecny w procesie. Krzysio otrzymał coś do swoich rąk, nie wiem od kogo, tak jakby od tego światła. nie wiem co to było, ale z pewnością coś cennego. potem poczułam lekkie opadanie w dół, już nie przez tunel, tylko takie lekkie jakbym była piórkiem. Gdy byłam już na ziemi, nasza orkiestra przestała grać. ta synchronia była niesamowita. Michałek wtedy też jakby wrócił na ziemię. Jak przyszliśmy do domu, nie mogłam uwierzyć, co się z nim działo. Przez 2 godziny leżał i śmiał się głośno. Nadmienię, że przez ostatnie 4 miesiące, w ogóle sie nie uśmiechał. A teraz podnosił obie nóżki do góry i kopał nimi radośnie, podnosząc pupkę i śmiejąc się. miał tyle energii, choć było już dość późno :) To naprawdę cudowna przemiana. Potem zadzwonił mój mąż i pierwszy raz od wielu miesięcy, nie czułam od niego tej dręczącej nienawiści. Zmiany, zmiany, zmiany. Pozdrawiam serdecznie i posyłam podziękowania ode mnie i Michałka
mała karteczka ~ania z Wrocławia, 2011-01-03 16:39:25
Krzysiu, skąd wiedziałeś, że w szafie znajduje się coś co wysyła złą energie ? Faktycznie była tam mała karteczka sprzed kilku lat zapisana złymi afirmacjami. Podziwiam Twoje zdolności. O reszcie opowiem Ci osobiście
Podziekowanie..dla .wspaniałego człowieka:-)))))) ~Krzyś..z Legnicy, 2011-07-18 12:07:21
Pragne podziekować Wielkiemu Krzysiowi(...wielkiemu sercem i duszą..) za .Swiatło...które w moim zyciu zaswieciło:-)...i za pomoc w imieniu Mijej żony Ani...:-) bo wielkie rzeczy czasem dzija sie..niezauważenie :-) ponoc nie ma ludzi niezwykłych???? ale są "zwykli ludzie\\\" w niezwykłych sytuacjach:-)Powodzenia Zosiu i Krzysiu:-)
Wspaniali ludzie !!! ~Małgorzata D. i Newki....., 2011-08-16 14:33:54
Serdecznie dziękuję za pomoc...Wyjątkowi ludzie... Czuję od nich tyle pozytywnej energii...zaangażowania w bezinteresowną pomoc innym...cóż...brak mi słów ze wzruszenia...jak poskładam myśli to dopiszę coś logicznego...na razie ...emocje... emocje....
Podziękowanie za to że jesteście !!! ~Lucuś, 2012-01-07 17:45:00
Ten tytuł mówi wszystko .... Dziękuję Zosieńce za Wielkie Serce zarażający Optymizm i Pogodę Ducha i przyjażń . Wiem że zawsze mogę na Was polegać !!!!! Wasza wiedza i umiejętności bioenergoterapeutyczne są nie do podważenia !!! Polecam Was wszystkim chorym zagubionym i potrzebującym wsparcia. Jesteście cudowni
Wyraź swoją opinię:

powered by AdvaCMS